53

masła - zwrócił się do kelnerki.
owiniętego wokół koralowca przy zardze-
- Jeremy, tak mi na tym zależy... Prooooszę!
się sięgnąć po własność naszego Władcy.
Chłopak wyglądał na zaskoczonego, zaintrygowanego i trochę
i poszedł w kierunku bocznego wejścia do szpitala, zaś Bryan dyskretnie
Na moment zacisnął powieki, bojąc się, że ulegnie atakowi paniki,
David wpatrywał się w niego bez słowa.
- Będę o tym pamiętał.
nachodzi nas wszystkich - zgodził się Nate. - Kto
- Tylko ja jestem zdecydowana znaleźć Sheilę.
- zauważył Nate. - Częściowo ze względu na nią
A teraz...
przed sobą Cindy. Jej przyjaciółka odłączyła


- Miałem nadzieje, ¿e sobie przypomnisz.

- Jadę z wami - zadeklarował. Potrząsnęła głową.
smutno.
Sheilą, że nikogo o to nie pytałam. Wiem, że coś

- Już ci powiedziałem wszystko, co wiem. Na co

- Prawdziwy rozbójnik, ten mały - powiedziała, kołyszac
a potem znowu zapada w sen. I to wszystko w ciagu tych
Wszedł do małego, przytulnego saloniku pełnego kolorowych

zareagowała, gdy wymówił jej imię.

jakies głosy, zakłócajac sen.
ci, że chciałbym cię poznać z kilkoma mężczyznami. Jest taki prawnik w San Antonio. Trzydzieści dwa lata. Nigdy
- Zrób to, Marson.